Przedszkole – temat rzeka
Wrzesień7
Po pierwszym dniu Franek był tak zaaferowany nowym przedszkolem, że nie spał w dzień. Pierwszy raz w życiu. Dzisiaj też. To już chyba będzie norma. Zasypia wieczorem wcześniej ale budzi się, jak zwykle, około 6.
Dzisiaj rano Franek oświadczył, że on już był w przedszkolu i nie chce jechać znowu. Ciężko było go przekonać ale obyło się bez łez. Jak tylko weszli do przedszkola, problem zniknął, bo już znaczki, naklejki na krzesełkach, samochodziki i tym podobne sprawy przykuły ich uwagę.
Dzisiaj była religia ale nic się nie dowiedzieliśmy. Dowiedzieliśmy się tylko, że zupa była pomarańczowa, samochody się zderzyły i pobiły, Kubuś miał bluzkę z ciuchcią i wyklejali misie z plasteliny. I że lizaki były przepyszne.