Burzyńska Justyna i Burzyńska Agnieszka

Wkurzona ciężarna grozi wybuchem

Wrzesień28

Mam dość naszych rządzących.

Doprowadzają mnie do furii i trzęsawki emocjonalnej. Ja dzisiaj spać w nocy nie mogłam przez Fotygę jakąś i Giertycha – konia i tą kukłę jedną z drugą identyczną Kaczyńską.

A to wszystko przez sprawę Alicji Tysiąc, to była kulminacja. Sprawa znana, kobitka urodziła kolejne dziecko, mimo strasznej wady wzroku, lekarze nie chcieli wydać oświadczenia, nie mogła zrobić zabiegu. Teraz już prawie nie widzi. Skierowała sprawę do Trybunału w Strasburgu i wygrała.

I takie rządowe wszystko wiedzące kluski mają czelność pouczać kobietę i odwołania do Trybunału w imieniu rządu pisać, i mówić – mam nadzieję, że ta pani pokryje jeszcze koszty adwokackie strony rządowej i wygramy (to słowa Giertycha- gwiazdy polskiej edukacji, naszej szkapy żałosnej).

Protestuję!

Dajcie kobietom żyć!

Stare dziady nie powinny mieć prawa głosu w takich kwestiach jak aborcja i prawo do niej.

Marzę o kraju, który będzie wspierał kobiety znajdujące się w tak tragicznej sytuacji, a nie piętnował je. Pozostawmy decyzję o urodzeniu bądź nie kobiecie – w końcu to ona będzie się zmagać z konsekwencjami swojego wyboru do końca życia. Kraj powinien zapewnić kobietom do podjęcia tej decyzji zaplecze psychologiczne, niech dostaną profesjonalną pomoc. A władze traktują kobiety jak istoty, za które ktoś musi decydować – trochę zaufania, dziady borowe. Poniosło mnie, no!

I to przekonanie – nasza moralność jedynie słuszna i poprawna. A ja wierzę, że każdy ma swoje przekonania i trzeba je uszanować. Nie każdy podziela chrześcijański pogląd na życie, państwo powinno być laickie. Jak Francja.

Precz z rządzącymi, którzy traktują kobiety jak inkubatory, Matka- Polka, posąg, pomnik, becikowe i niech Nelly będzie doradcą w naszej sprawie – ja nie potrzebuję takiego rzecznika!!!

I tym sposobem: kobieta rodzi, piastuje, jak ma szczęście, partner jej pomaga – to jest typowy obrazek z Polski. A dziady polityczne strzępią sobie język w naszej sprawie, i w ogóle ich nie obchodzi, co kobiety o tym wszystkim myślą. Żądam referendum w tej sprawie dla kobiet w wieku rozrodczym. Bo to ich dotyczy.

Mam nadzieję, że Alicja Tysiąc odszkodowanie dostanie a Giertycha i resztę niech ktoś ode mnie w d… kopnie.

W ciąży jakoś poziom agresji się podnosi, więc nie zbliżać się.

Głosujcie ludzie, niech PISiory przepadną z kretesem.

Czy ja w końcu urodzę? Apel muzyczny

Wrzesień6

Małe uzupełnienie ciążowe:

- lekarz nie tak dawno mówił mi – “pani Justyno, proszę się oszczędzać, macica się szykuje, może pani urodzić przedwcześnie”

- lekarz teraz mówi: “pani Justyno, coś widzę, że nie spieszy się pani do porodu, dziecku też dobrze w brzuchu, no nic, poczekamy, zobaczymy”

??? jak tu ufać przedstawicielowi nauk medycznych?

ja już spać nie mogę

wiercę się

Tymek też się wierci

chcę rodzić!

poza tym to dla mnie ujma na honorze, że ważę więcej od Śmiesznego Pana!

Dlatego wysyłam krótki apel do Tymona:

Synu wyłaź! [coolplayer width="380" height="50" autoplay="0" loop="0" charset="utf-8" download="1" mediatype=""]
Wyłaź maluchu
[/coolplayer]

posted under ciąża | 4 Comments »

Macica, szyjka, czop śluzowy, rozwarcie

Wrzesień3

W sobotę spotkanie popołudniowe w kobiecym gronie: dwie ciężarne, jedna matka, dwie w stanie niemacierzyńskim.

Śmiesznie się gada, ja podekscytowana zbliżającym się porodem, Ilona (6 m-c ciąży) zamawia wielki kawał szarlotki a potem zaraz oznajmia, że idzie na hamburgera, Magda-Matka mówi, że poród to taka matura, potem dopiero się zacznie. Zuza i Karolina na słowa typu “macica, szyjka miękka, rozwarcie i czop śluzowy” reagują lekkim wstrętem i głośnymi protestami. Wesoło jest.

Niniejszym dziękuję pani z verte że nas nie wyprosiła hyhy.

Żegnamy się, obiecuję zdjęcia z porodówki, a one znowu krzyczą na mnie głośno. A to tylko niewinny żarcik ;)

To ja, Smieszny Pan

Sierpień25

Dzień dobry. Justyna pozwoliła mi napisać coś od siebie. Nazywam się Smieszny Pan i chciałem się podzielić moimi spostrzeżeniami na temat tematów okołorozrodczych.
polski_fiat.jpg
Nauczony doświadczeniem, że jeżeli treść podparta jest obrazem to jest ona chętnie czytana prezentuję okładkę z instrukci obsługi malucha. Powiedzmy, że w poniższej treści będzie coś o maluchu. Kontynuujmy…

Po pierwsze – większość filmów, gdzie występują kobiety w ciąży to zabobonne dyrdymały. Śmiem tak twierdzić na podstawie życia. Justyna na ten przykład nie miała i nie ma w ciąży w ogóle  zachcianek gastronomicznych, jak to pokazuje szanowna telewizja. Wprawdzie raz około 22 godziny napomknęła, że: “Wiesz, zjadłabym paprykarz”, jednakże nie byłem zmuszony do wycieczki do Żabki.

 Po drugie – Rada dla przyszłych ojców. Najczęstszą zapchajdziurą w konwersacji będzie dla was pytanie: “Jak się czuje żona? , A jakie imię? A kiedy rozwiązanie?”. Warto zauważyć, że te same osoby pytają się o to samo parę razy w tygodniu, przy czym w ogóle nie starają się zapamiętać twoich odpowiedzi. Warto zatem przygotować sobie wizytówkę o treści: “Tak, żona czuje się dobrze. Będzie chłopak. Na imię damy mu Tymon. Planowana data porodu 15 września”. Sprawa rozwiązana.

 Po trzecie – Po wnikliwej obserwacji małego dziecka (czytaj. Franka) dołączam dziecko do obiektów dla mnie całkowicie niezrozumiałych. Obecnie lista wygląda następująco:

LISTA OBIEKTÓW WYKRACZAJĄCYCH POZA PERCEPCJĘ SMIESZNEGO PANA
1. Kosmos
2. Prąd
3. Powstawanie w krowie mleka
4. małe dziecko.

 Dziękuję za uwagę. 

Jestem klockiem

Sierpień24

Mam przypięty worek silikonowy do brzucha, który wbija mi się w mostek. W tym worku mieszka Tymek i wariuje. Próbuje go rozciągnąć we wszystkie strony, żeby mieć więcej miejsca. Najbardziej lubi to robić w nocy. Wypycha jakieś kolanko czy pupę i chyba bardzo chce przerwać moje powłoki skórne.

Chodzę jak staruszka, poooowooooli, na schodach zatrzymuję się co półpiętro. Męczę się chodzeniem, siedzeniem, staniem, leżeniem w jednej pozycji przez dłuższy czas.

Jestem wyłączona z przeprowadzki, Śmieszny Pan wszystko pakuje i dźwiga, a ja tylko patrzę jak mieszkanie pustoszeje a nasze bambetle (kiedy my to wszystko zgromadziliśmy?) rosną na kukuczkowym poddaszu. Wracamy do mojego panieńskiego pokoju. For the time being.

posted under ciąża | No Comments »
« Older EntriesNewer Entries »