Burzyńska Justyna i Burzyńska Agnieszka

Poród – małe kompendium wiedzy

Sierpień19

Czytam o porodzie, żeby się jakoś lepiej przygotować (nie chodziłam w końcu do szkoły rodzenia). Z lektury amerykańskiego: „ W oczekiwaniu na dziecko” wynika jedno – nic nie jest pewne i cokolwiek będzie się dziać – mieści się w normie.

Mamy tu podział na 3 okresy porodu, hmmm, pierwszy okres dzieli się na 3 fazy.

Przyjrzyjmy się pierwszej fazie pierwszego okresu porodu (rozwieranie szyjki macicy):

  • może trwać, jak czytamy od 2-6 godzin (rzadziej 24h) do kilku dni a nawet tygodni (?!?!?!?!?)

  • co mogę odczuwać: „podniecenie, ulgę, oczekiwanie, niepokój. Niektóre kobiety są odprężone i rozmowne, inne napięte i niespokojne” —-> czyli wszystko jasne!

  • Co możesz robić: „ Posprzątaj pokój, spakuj rzeczy potrzebne w szpitalu, weź prysznic, ZRÓB KANAPKI DLA MĘŻA, ułóż pasjans”

 

druga faza I okresu:

  • trwa od 2 do 3,5 godzin, ale czasami tydzień albo i dwa (????)

  • znowu mogę być albo napięta, albo bardziej skoncentrowana, mogę mieć wrażenie, że poród nigdy się nie skończy albo być podniecona, że na dobre się zaczął, hehehehe

  • jako, że kanapki dla męża już zrobiłam, mogę sama też coś zjeść, jeśli lekarz pozwoli np. galaretkę owocową albo possać kostki lodu

 

trzecia faza I okresu:

  • trwa od 15 min do godziny

  • mogę być nadmiernie drażliwa, zniechęcona długim wysiłkiem albo mogę poczuć nagle wielkie podniecenie

  • partner (zmiana nomenklatury z męża na partnera) może mi przecierać twarz myjką

 

II okres porodu (urodzenie dziecka):

  • trwa zwykle od pół godziny do godziny, zdarza się, że 10 minut albo „dwie, trzy bardzo długie godziny a nawet dłużej” (??)

  • mogę pochrząkiwać, ale mam nie przerywać parcia z powodu zakłopotania, nawet jeśli zdarzy mi się wypchnąć przy okazji zawartość odbytnicy (fuj)

  • mogę być oczywiście podniecona i ożywiona albo zniechęcona i drażliwa

 

III okres porodu (urodzenie łożyska):

  • trwa od 5 minut do pół godziny albo i dłużej

  • odczuję ulgę, ale również ożywienie i chęć rozmowy, oczywiście podniecenie. Aha przy okazji mogę odczuwać wielkie pragnienie, a w przypadku długiego porodu głód (w końcu całość może trwać długie tygodnie)

  • na koniec gratulacje od wydawcy: „ Bądź dumna ze swojego wyczynu, odpręż się i uśmiechnij. Nie zapomnij podziękować partnerowi.”

od siebie dodam: „Przypomnij mężowi, że zrobiłaś mu kanapki!!!”

 

Wnioski końcowe:

  1. poród będzie trwał : od 4 godzin 30 minut do kilku(nastu?) tygodni

  2. muszę pamiętać o KANAPKACH DLA MĘŻA

  3. być może będę non stop podniecona, ale niekoniecznie

 

Dam radę!

posted under ciąża | 6 Comments »

Ciąża- update

Lipiec20

Tak chciałam się pochwalić, że potomek ma już 1300 g, ułożył się główką w dół – dziwne, że mu się woda do nosa nie wlewa.  Wszystkie organy pracują bez zastrzeżeń – zuch chłopak! I wcale nie jest za mały, jak mnie postraszył lekarz ! Jest w sam raz!

A tak z innej beczki, to już nie jestem w stanie zobaczyć swoich narządów płciowych, hehe, wszystko mi zasłania brzuch, nieważne czy się próbuję wyginać, przechylać, schylać. Tylko lustro pozostaje.

Aha i jeszcze chciałam dodać, że wydaje mi się, że mi brzuch znika w nocy i jak się przebudzę to zawsze sprawdzam, czy jeszcze jest.

posted under ciąża | 1 Comment »

wspominki ciazowe part 3

Lipiec11

trzeci trymestr

  1. brzuch przeogromny
  2. rece rzeznika
  3. stopy nr wieksze (tylko sandalki i jedne adidaski wchodza na nie)
  4. przytylam 20 kilo
  5. dziecko sie rusza, nie kopie tylko sie przeciaga i przewala
  6. studenci patrza na mnie z przerazeniem jak prowadze zajecia jeszcze w 9 miesiacu. boja sie, ze w trakcie zajec zacznie sie akcja porodowa
  7. skurcze lydek
  8. szwagier co mnie widzi to pyta: Agnieszka, bieglas?
  9. wejscie po schodach na 2 pietro zaczyna byc nielada wyczynem
  10. na weselu siostry musze wystapic w bardzo srednim stroju (ciotkowe spodnie – sukienki i spodnice nie wchodza w gre)
posted under ciąża | 1 Comment »

wspominki ciazowe part 2

Lipiec10

Drugi trymestr

  1. po swietach brzuch juz duzy. na kazdych zajeciach szmer po sali – ona jest w ciazy, ona jest w ciazy
  2. jem bardzo duzo – zwlaszcza lizakow z kwiatkiem, paczkow, sledzi, mandarynek, sera bialego, rogali z wedlina, rogali z czekolada, roznych slodyczy, pomaranczy, bananow. czasami w jeden dzien zjadam tyle ile wystarczyloby na dwa dni
  3. Franek nie toleruje kabanosow. ma tez problem z zoltym serem
  4. juz nie spie tak duzo i ogolnie dobrze sie czuje
  5. a, no i wychodze za maz :)
posted under ciąża | 1 Comment »

wspominki ciazowe part 1

Lipiec9

Pierwszy trymestr – poczatku nie zauwazylam. Tzn zauwazylam, ze cos jest nie tak, ale bylam przekonana, ze to moj chorowity zoladek daje o sobie znac.

  1. poranne mdlosci od czasu do czasu
  2. dni wolne przesypiane na kanapie
  3. zajecia wieczorne – zakaz robienia dluzszych taskow, bo glowa mi leciala na dol, odracalam sie do tablicy, zeby ziewac. zakaz robienia dluzszych listeningow, bo oczy sie same zamykaly
  4. lodowka smierdziala
  5. prawie upadlam przy stoisku miesnym jak jakas kobitka kupowala podwawelska, dobrze, ze mialam wozek to sie przytrzymalam
  6. smietnik omijalam szerokim lukiem
  7. perfumy smierdzialy. perfumy niektorych kolezanek w pracy tak smierdzialy, ze musialam wychodzic z pokoju
  8. metaliczny smak w twarzy – chodze wszedzie z lizakami z kwiatkiem
posted under ciąża | 1 Comment »
« Older EntriesNewer Entries »