Sierpień21
Życie płynie. Włosy rosną, paznokcie też. Ciągle trzeba ciąć. Wy też tak macie?
Szanowna Siostra mówi, że już musi wrócić do pracy, bo powoli zaczyna odczuwać przesyt bycia kurą domową. Ile można? Przetwory, ciasta, sprzątanie, pranie, magiel, obiady, Diba załóż czapę, buty, zjedz, napij się itp.
Chłopaki niesforne czasami, że aż strach – krnąbrne to to rośnie i rozbójnickie.

A na wiosce psów nie pilnują szlag jasny by to trafił. Ostatnio musiałam się drzeć na faceta, żeby bramę zamykał, bo jego pies wielkości małego kucyka lata samopas i straszy. Właściciel pewnie z tych, co to mówią, że ich piesek łagodny jak baranek i nie gryzie.
I ostrzegam! Uważajcie na igły sosnowe. Jeśli wybieracie się do sosnowego lasu, najlepiej załóżcie kombinezon. Te igły mogą dostać się wszędzie. Wiem co mówię.
Na zakończenie: ładne obrazki i mnóstwo fajnych rzeczy dla dzieci small magazine
Kwiecień23
Tidi ciągle pyta o Dibę. Więc pytamy i my:
“Kiedy się wprowadzicie??”
P.S Higiena nie jest w końcu w życiu najważniejsza. Idzie lato, można się zawsze ochlapać ogrodowym wężem w ogródku, konewką, skorzystać z prysznica u sąsiadów.
Kwiecień7
Dzisiaj przyjechała piaskownica dla Diby i Tidiego – traktorem. Piaskownica jest drewniana, wielka ciężka i ja muszę cały czas w niej siedzieć razem z Tymkiem, bo jak nie, to mnie dziecko upomina: “mama! tam!” i każe mi siadać w rogu. Nasz ogródek wygląda obecnie mało reprezentacyjnie: piach, piach, piach. Śmieszny Tata w miniony weekend wygrabił teren po traktorze, który bronował (wyjaśnienie dla miastowych tutaj) wcześniej działkę. Grabił i taczką wywoził kamienie przez całą sobotę, a w niedzielę nie mógł się ruszyć. Teraz już tylko wystarczy ubić ziemię, posiać trawę i czekać na deszcz.
Ja również zabawiłam się w ogrodnika – kupiłam trochę zielska, a raczej nasion i posiałam przed domem: maciejkę, słoneczniki i jakieś inne kwiaty. Pytanie, czy coś z tego wzejdzie? Podlewam jak na razie i wypatruję.
Szpaki zadomowiły się na stałe na dachu i pięknie nam śpiewają. Oprócz tego z pól dobiega wspaniały zapach świeżego nawozu (już wiem jak to robią – po prostu traktor wystrzeliwuje te kupy w powietrze – nie chciałabym znaleźć się nigdy w zasięgu tego wystrzału)
Tymcio gada ostatnio przez sen. Pewnej nocy głośno i wyraźnie oznajmił: “NIE”. Przedwczoraj było: “DIBA”. Poza tym cały czas jest prawie na dworze, z przerwami na sen i jadło.
A skubaniec, teraz już się tak wycwanił z Misiem Uszatkiem, że jak tylko czuje, że koniec odcinka zbliża się wielkimi krokami – miś pojawia się w piżamce, to Tymcio szybko klika “next”. Cwaniura.
tutaj podaje śrubki Śmiesznemu Tacie:

Luty3
Bo u nas goście byli wczoraj. Blanka, Ilonka, Lidka, Moniczka i Piotruś.


poza gośćmi było jedzenie. A swoją drogą nasza zastawa jest tak oczopląsowa, że na zdjęciach zawsze wydaje się, że jak do nas przychodzą goście to stół zastawiony jest jak na wigilii. A tu wystarczy wyjąć duże talerze z dużą ilością białych kropek na niebieskim tle.
A dzisiaj byłą kąpiel Tymon i Tata + WANNA.

Styczeń8
Dzień dobry. Oto raport zimowy. Nie zasypało nas. A sypało mocno. Rano kazałem wstać szanownej żonie o godzinie 5, żeby sobie drogę odśnieżyła, a tu miła niespodzianka. Gmina odśnieżyła. Normalnie lepiej niż w mieście. Śnieg zciągnęli, aż do samej gleby, a nawet lekko z glebą, więc na sanki z Tymkiem jedziemy dzisiaj do lasu. Łączę wyrazy współczucia dla wszystkich, którzy pracują w godzina 9-17, czyli od świtu do nocy.
A oto Tymcio z tatą:

A oto jak to u nas wygląda dzisiaj:

