Wpadło mi w ręce pisemko Gaga. O dzieciństwie, rodzicielstwie, ale inaczej, nie poradnikowo-claudiowo-plastikowo, tylko lifestylowo i miejsko. Nowocześnie
Kto może prowadzić takie pismo? Jest tu aktivnie i exlusivnie
Fajny artykuł o Czarodziejskiej Kurze - oldschoolowym czasopismie dla dzieci, o przyjaznym małym bąblom Berlinie, o winylowych nalepkach na ściany. Sesja przyrodnicza Mirellowej Matyldy, nowy projekt Zorki Projekt.
Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie ogólny morał z czasopisma: jeno w stolycy można być fajnym nowoczesnym rodzicem, który ma gdzie pójść z dzieckiem (tu wymienia się wszystkie kid-friendly lokalokawiarnie). Klimat miejski ma służyć bobasom. Taaa. W Łodzi mogę iść z Tymulkiem do lunaparku względnie do “zoola”, względnie manufaktury, jak już bardzo wyluzowana i lifestylowa zechcę być.
I dlatego wyprowadzam się na wieś.
Tymcio będzie hasał po polu, ganiał kurki złotonóżki po podwórku wdeptywał w ich gówienko-kleksiki, bujał się w hamaku Będzie z niego wsiowy chłopac (to 3 os. l.pojed. od “chłopacy”)
A jak wejdzie w okres krostek i wyprysków na twarzy, to znienawidzi nas za to, że zrobiliśmy z niego wsiowego koleżkę.
Takie życie