Burzyńska Justyna i Burzyńska Agnieszka

Miny

Lipiec30

Tidichadzik robi miny.
I udaje ważniaka. Np w każde zdanie wstawia jeden z poniższych wyrazów: “wciąż”, “po prostu”, “naprawdę”. I mówi na przykład: “Mamo, gdzie jest mój polonez wciąż?” albo “Diba, ja taki bałagan straszny zrobiłem po prostu wciąż”

A jak się bawił kiedyś, to skomentował swoją zabawę na głos: “ja się bawię udając królika”

IMG_0463-1

IMG_1234

IMG_0464-1

IMG_0469

Tata szuka Tymka

Czerwiec12

Gdzie jest Tymek? from Justyna Burzynska on Vimeo.

Polish extra

Czerwiec1

Tidichadzik i jego ojciec Maciej:

polish

I parę haseł, bo słucham trójkowych przekrętów dzisiaj z okazji Dnia Dziecka:

“Mama, gdzie jest mój młot patyczny?” (czyt. drewniany)
“Ale on jest zbrudniały ten samochód, trzeba go umyć”
“samochód doftafczy”
Tymek ma problemy z formami:
nie – “mogę, biorę” tylko: “możem, bierzem, pójdziem itp”
albo – “wejdłem tutaj, dojdłem tam”
do mnie mówi:
“mama, co powiedziałeś?? mama, gdzie byłeś?”
A jeszcze mi się przypomniało, jak chłopaki siedzą na tarasie, napili się soczku, ja podchodzę, cisza, nagle Franek mówi: “no dobla chłopaki, to co lobimy??”
Chyba muszę zmienić płeć!

A to zdjęcia z niedzielnej wycieczki do Maurzyc:

IMG_0726

lampa jak z przedszkola:
IMG_0728

ciarówa:
IMG_0729

tata Maćko:
IMG_0742

hej synu!
IMG_0747

Tidichadzik zjadł w drodze powrotnej Grześka czekoladowego i zasnął, jak widać dzieciak ma straszny katar:
IMG_0749

Biegamy?

Kwiecień9

Chłopaki: Tidichadzik i Diba wpadają czasami w taki szał, że przez pół wieczora biegają w kółko, aż się tak upocą i zmęczą, że padają na twarz.

Diba i Tidi mają szał from Justyna Burzynska on Vimeo.

Prasę czytamy

Luty10

Ulubioną gazetą pana Tymona nie jest Miś ani Czarodziejska Kura (nad czym ubolewam), ale:

okladka_26

Oglądanie magazynu wygląda następująco.

Tymek (wskazując paluchem na kolejne samochody) – “ten się podoba Tidikowi, ten mamowi a ten tatowi się podoba”

Poza tym z nowości leksykalnych:

Grejfiut

Citrołen

Idę śpić

Tymek również ma dwa ulubione przymiotniki, których nie mogę u niego wyplenić: “to głupie jest mamo” i “tata jest brzydki”

A dzisiaj bawiliśmy się i jedna lalka była niegrzeczna (wybiła szybę i biła inne lalki) i powiedziałam Tymkowi, żeby ją do kąta postawił. On się zastanowił, poszukał kontaktu, podstawił tam lalę i zakończył całą akcję z zadowoleniem: “no już!”

« Older Entries