Burzyńska Justyna i Burzyńska Agnieszka

MODA

Luty23

Jako, że od 1 marca rusza na www.pantuniestal.com sklep to musimy przebierać chłopaków, aby posłużyli nam jako modele. Franek do tej roli się idealnie nadaje. Wystarczy go postawić pod ścianą. Powiedzieć “stój” i postoi z 4-5 sekund, w tym czasie można mu zrobić z trzy zdjęcia. To w zupełności wystarczy. Tylko – jeden produkt jeden dzień, bo przebieranki po 4 razy dziennie to tylko dziewczyny lubią. Prawdziwy chłopak zmienia koszulkę dopiero jak się do czegoś przyklei.

majster_klepka3.jpg

urwis1.jpg

Panie, co tam u Was?

Luty3

Bo u nas goście byli wczoraj. Blanka, Ilonka, Lidka, Moniczka i Piotruś.

blanka_i_piotrek.jpg

i_jedzenie.jpg

poza gośćmi było jedzenie. A swoją drogą nasza zastawa jest tak oczopląsowa, że na zdjęciach zawsze wydaje się, że jak do nas przychodzą goście to stół zastawiony jest jak na wigilii. A tu wystarczy wyjąć duże talerze z dużą ilością białych kropek na niebieskim tle.

A dzisiaj byłą kąpiel Tymon i Tata + WANNA.

wanna.jpg

Etiopka

Grudzień8

W niedzielę dorwaliśmy dawno zapomnianą książkę Wjesołyje Karcinki czy coś w tym stylu (może to był Ruskij Jazyk w Karcinkach). Maciek, jako jeden z najmłodszych z rodu, któremu nauka języka rosyjskiego nie było dana, próbował czytać. Oto przykłady:

  • etiopka (czyli jołoczka czyli choinka)
  • patelniuszka
  •  babuszka (ale tutaj się domyślił ze zdjęcia)

Potem Bartłomiej jeszcze zaśpiewał piosenkę o Leninie (nuty były).

To była moja ulubiona książka we wczesnym dzieciństwie. Super ilustracje ma, skany zamieszczę w najbliższym wolnym czasie, czyli nie za prędko.

Drugi tydzień. Zapiski z życia na wiosce.

Listopad7

Tymcio eksploruje nowy teren:

- wchodzi i schodzi tyłem po schodach. Na hasło: “nie wolno samemu wchodzić po schodach! Tylko z mamą albo tatą” robi przebiegłą minę i zasuwa dalej.

- uwielbia przewalanki na sofie, która jakimś cudem dojechała na wioskę. Na tej sofie się nie siedzi. Można tylko leżeć. To taki rodzaj kanapy właśnie. Tymek robi niespodziewany rzut na plecki i tarza się po sztruksowym pokryciu. Liczę na to, że sofa wytrzyma chociaż z rok …

- codziennie zalicza przynajmniej jedną awarię, która kończy się płaczem, czerwonością na facjacie i ogólnym skwaszeniem na jakiś czas

- jeśli nie wchodzi właśnie po schodach, nie tarza się po kanapie, to na pewno siedzi na blacie kuchennym przy oknie i majstruje przy zlewie. Jak nic zostanie hydraulikiem

- entuzjastycznie reaguje na zegar, który wybija godziny. Pokazuje na niego palcem “bim, bom!” średnio raz na 5 min. Wtedy trzeba potwierdzić, że tak, to jest zegar, bim bom, tik tak

- przechodzi etap pokazywania wszystkiego paluchem. Wszystko musi być nazwane. Działa to mniej więcej tak:

paluch  – “Lampa”

paluch – “Słup”

paluch – “Balon”

paluch – “Samochód”

Śmieszny Pan i ja usiłujemy doprowadzić chałupę do stanu używalności. Jesteśmy lekko podłamani tym, jak szybko zasyfiamy przestrzenie. Dom rodziców zabałaganiliśmy niemiłosiernie w ciągu minionego roku, tak że aż musieliśmy się wyprowadzić. W nowym domu już panuje “lekki” nieład. Czy tą ułomność można jakoś leczyć??

Poza tym mieszka nam się nieźle. Do sklepu jeżdżę z Tymulą do Strykowa  – najbliższy samoobsługowy! Ludzi z okna nie widać, samochody nie jeżdżą, czasami samolot przeleci. Bażanty są. I jakiś pieso-kot wyjada resztki z obiadu, które wystawiamy na dwór. Raz zniknęły nawet razem z pojemnikiem. To jakiś inteligentny koto-pies!

Tymek i jego 10 m-cy

Sierpień11

Tymkowskiemu strzeliło 9 bieżącego miesiąca dziesięć miesięcy życia.

Jaki jest, każdy widzi:

szczerzujka.JPG

Taka mała szczerzuja

Zgryz po mamie – do korekty

Ręce po tacie – non stop spocone

A poza tym:

- ulubione słowa Tymcia to: “tata!” “loli loli”, “doli loli”, “brrrum” ostatnio ” baaa!”

- samochody kocha ponad wszystko, zapluty, potrafi przez godzinę jeździć samochodzikiem po podłodze

-siada sam

- zaczyna wspinaczki – najlepsze pagórki to nogi mamy i wyjście na taras

- najfajniejszy jest tuż po przebudzeniu, uśmiecha się, przygląda z bliska, wydłubuje nam oczy, robi “pac, pac” po rękach, żebyśmy nie spali, raz nawet złapał Śmiesznego Tatę za klejnoty, zainteresował się wypukłością hehe.

- podsumowując: tańczy, śpiewa, mnoży i dzieli

P.S. Zgryz mu wyprostujemy jak podrośnie. Ciągle pamiętam jak musiałam spać w czapce z brodą na gumkach – męczarnia!

P.S. 2 Na nadpotliwość rąk botox mu wstrzykniemy, taki prezent na 18-tkę dostanie od rodziców.

« Older EntriesNewer Entries »