Maj4
Majówkę spędziliśmy na Zamojszczyźnie, gdzie odwiedziliśmy Dziadków i Pradziadków Tymona, zwiedziliśmy okolicę i ucztowaliśmy na rocznicowej imprezie.
Tutaj w muzeum czołgów i tych innych:


Dziadek Marek strzelał z armaty. Chłopaki przestraszone

Będzie gol!

Brawo!

W Krasnobrodzie

i w Zamościu

Jedziemy i jedziemy i Frankowi nudzi się już przeokropnie i zaczyna się seria dziwnych pytań. Jedno z nich: ‘Dlaczego ten pan ma na imię GPS?’
Grudzień13
Franek i Tymek odwiedzili Świętego Mikołaja i Dzieda Maroza. Nie bardzo chcieli z nimi gadać, ale jeden zadzwonił dzwoneczkami i to im wystarczyło. Potem bardzo szaleli na placu zabaw.




Rano. Śniadanie. Pytam: ‘Czy życzy pan sobie keczup?’ Franek odpowiada: ‘Broń Boże!’
Sierpień25
Bułgarskie wczasy należy podzielić na dwie części: fajowa i do dupy. A wszystko przez rotawirusa, który zaatakował część wycieczki. Niestety Franula został najbardziej poszkodowany i wylądował bidula w szpitalu. Bułgarscy lekarze napompowali go kroplówkami, żeby mógł dolecieć do Polski i prosto z lotniska zabraliśmy go do Biegańskiego.
Bidula słabiutki taki był, że nawet nie mógł sam usiąść. Teraz już wszystko idzie ku lepszemu. Zaczął jeść i bawić się trochę i nawet z szafki szpitalnej zrobił sobie piekarnik do pieczenia gry w warcaby.
Totalna trauma.
Lipiec7
Franek, przykryj się kołdrą.
A Franek na to: ‘Nie mogę, szukam gołą nogą skarbów.’
Tutaj z watą cukrową:

Tutaj z najstarszym dębem Bolesławem:

I na dzikim zachodzie:
