Burzyńska Justyna i Burzyńska Agnieszka

ciuchcia

Lipiec3

IMG_8737

Franek w ciuchci.

Dzisiaj w trakcie obiadu: ‘Mamo, a mój kolega z pracy to najpierw je lody a potem zupę. To może ja też…’

plaża

Czerwiec30

IMG_8471

Rewia mody pantuniestal na plaży.

IMG_8479

IMG_8570

Upał, panie, nie do zniesienia. Ruszyliśmy się wycieczkowo, żeby odpocząć trochę od plaży. Pojechaliśmy do ogrodów tematycznych – ogrody japońskie, cienia, białe, mistyczne, warzywno-ziołowe, śródziemnomorskie i francuskie i inne. I, droga siostro, doszłam do wniosku, że nasze ogrody trzeba trochę podrasować. Otóż, po powrocie z wywczasów planuję altankę ciemnoczerwoną z winoroślą, którą TataBartłomiej wybuduje. Planuję również całą masę donic z różnymi ziołami i burakami (tak, burakami, wyglądają git w wielkich donicach). Normalnie, będzie jak w botaniku.

Na wczasach

Czerwiec27

Już wczasujemy. W Ustroniu Morskim. I znowu te nadmorskie klimaty:

  1. w drodze do plaży para emerytów przy domku kempingowym. radyjko gra. disco polo, przebój ‘barabarabara rikitikitak’ podśpiewują.
  2. plażowe rozmowy z cyklu ‘a co tam na śniadanie dali?’ i ‘ja w ciechocinku w tym roku nie byłem’  czy też ‘my z bożenką to kolację jemy około 19′
  3. stragany pełne badziewia przeróżnego typu: poduszka z szumem morza, czapki kapitańskie i itd

Jak tylko dojechaliśmy, Franek wyruszył na plażę. Jak wróciliśmy na kwaterkę, Franek oznajmił: ‘No dobla, to jedziemy do domku swojego’.

IMG_8370

posted under ekskursje, franek | 1 Comment »

Na wczasach byliśmy

Marzec1

Na wczasach byliśmy. My, tzn Dibachadzik z rodzicami, Tidichadzik z rodzicami, Kasia z Tomkiem, Ewa z Miśkiem i Patrycja i Patryk z Maćkiem. Wczasy w Witowie w bardzo przyjemnym domu, który polecamy wszem i wobec: U Folfasów.

Rzeczy do zapamiętania z wczasów:

1. Gubałówka (koniki, koniki i kolejką Tomkiem w dół)

2. Wyciąg krzesełkowy (Franek i Tymek przyklejeni do ogrodzenia i wpatrzeni. Komentarze: ‘O, wsiadają wsiadają. O, nie, uderzy mnie, uderzy. A nie, skręca.’)

3. Biegi w kuchniojadalni (bliskie spotkanie z szybą i zderzenie)

4. Turlanie się po śniegu. Igloo i bałwany.

5. Krupówki. Gofry. Galaretki jedzone ręką.

6. Doliny Chochołowska i ta druga, co nigdy nie pamiętam nazwy. (45 minut w jednym miejscu)

7. Obiady pani Folfasowej. Rewelacja.

Uprasza się MamęJustinę i TatęMaćka o dodanie zdjęć, bo internet przy takiej pogodzie chodzi cieniutko.

posted under ekskursje | 2 Comments »

Dziadek Fafek daje radę

Luty3

Weekend mieliśmy wyjazdowy z okazji nowego numeru Majstra, który właśnie promujemy i sprzedajemy w różne miejsca. 

majster-okladka_mala

Babcia Ania zachorowała i Tidik miał zostać pierwszy raz cały dzień z dziadkiem Sławkiem. Już prawie wychodzimy o 6 rano, a Tymcio ryczy, że “mama Justinka, mama Justinka”. Uśpiłam go jeszcze, wychodzimy, dziadek lekko spękany, ale mówi, że da radę. Brama się nie otwiera, siedzimy w samochodzie już gotowi wszystko odwołać, nagle brama zaskoczyła, i otworzyła się. Decyzja-jedziemy!

No i okazało się, że dziadek Fafek radę dał, Tidika ubrał, nakarmił, na dwór wyprowadził dwa razy i żadnych problemów z dzieckiem nie było.

A jak wróciliśmy, to Tymcio do mnie  mówi:”dziadek, bawimy się?”, a do Bartka: “dziadku Bartku”

Na drugi dzień się pyta: “a gdzie dziadek??”

« Older EntriesNewer Entries »