Listopad23

Dibachadzik pojechał na Śląsk na imprezę osiemnastkową Oli. Oto wypowiedzi weekendowe:
1. ‘ale tu fajnie jest’
2. ‘kotek taki miły, miły’
3. ‘jestem u Zabrza’
4. ‘my śpimy w hotelu’
5. ‘mama, ja chcę już do hotelu, zmęczony’
6. ‘Diba jest bez problemu’
7. po otrzymaniu prezentu. ‘co się mówi?’ a Franek ‘to dla mnie jest prezent’
Diba rzeczywiście jest bez problemu. Podróż w obie strony przespał. Udzielał się towarzysko, prowadził konwersacje ze wszystkimi, czytał, układał, wspinał się po ścianach i ważył się 15 razy.
Wrzesień13


Franek poszalał na plaży przez kilka dni. W drodze powrotnej odwiedził Gdynię i akwarium. Na statek wejść nie chciał, bo “Diba boi, nie, nie”.
Wrzesień8
Przyjechaliśmy wczoraj do Jastarni. Trasą nr 1, na której wszystkich ogarnia dziki szał i wyprzedzają na trzeciego, a raz nawet jedno bmw wyprzedzało na czwartego. Pomimo fotoradarów ulokowanych co 2km. Jako, że TataBartłomiej wytrawnym kierowcą jest, dojechaliśmy bezpiecznie i zadziwiająco szybko. Franek oczywiście chciał po drodze do restauracji i cały czas mówił, że jedzie nad morze i że jeszcze nie widać.
Jak tylko dotarliśmy do hotelu, Franek wybrał się na plażę. “Mama, zdejmuj kapety!” (skarpetki). Piszczał, skakał i “umijaj, umijaj, fala, fala!”
Obiad (medaliony z indyka) – “Pyszota ryba! Diba lubi ryba!”
Wieczorny spacer na molo zakończył się kolejnym recitalem Franka, który uraczył nas wykonaniem następujących utworów muzycznych: ‘Panie Janie’, ‘Kolorowe kredki’, ‘Cztery Łapy’, ‘Sto lat’, ‘Huhuha, nasza zima zła’, oraz innych nieznanych jeszcze piosenek.
Sierpień10
Na specjalną prośbę Baby Ani zamieszczam zdjęcia z wywczasów jej autorstwa:




Sierpień4
Po długiej i wyczerpującej podróży jesteśmy już w domu. Zdjęcia TUTAJ
Ostatnio ulubione słowa Franka to ‘dziękuję’ i ‘hipi’ (szybciej). Słowo ‘dziękuję’ wypowiadane jest przy każdej możliwej okazji. Przykrywam Franka kołdrą, mówi: ‘Dziękuję, mama’. Zakładam mu skarpetki, mówi: ‘Dziękuję, mama’. Taki to się stał grzecznościowy.
Hipi, mama, hipi – jak jeżdzimy samochodem, Franek lubi sportowy styl jazdy, każdą ciężarówkę ‘umijaj, mama, umijaj!’. Franek też omija różne rzeczy i mówi przy tym: ‘umijajam, umijajam’.