Fontunio
Skrót wydarzeń:
1. wczoraj odwiedziliśmy Dziwnów i port. Statki odpływały i przypływały i ‘duda, duda!’ (duże). Chłopaki zjedli rybkę smażoną mirunę. Pyszna była bo jedli palcami a raczej garściami, więc restauracja po naszym obiadowaniu wyglądała średnio.
2. Tymcio lekko się wkurzył, bo chciał iść tam a nie tam. Ale przeszło mu jak kupił sobie kabanosa. W sklepie spotkaliśmy mocno starszą siwiutką panią w koszulce z napisem ‘Uwaga, mam 18 lat, zachować bezpieczną odległość.’
3. Każde wejście na plażę jest celebrowane tańcem Frankowym i drobieniem w miejscu i wymachiwaniem rękami oraz Tymciowym ‘Mama, mama, chlup, chlup, ha, ha!’
4. Wieczorem rodzice zabrali chłopaków na zachód słońca, więc ja i Szanowna Siostra poszłyśmy na całość i wybrałyśmy się na gofry. Goferki full wypas.
5. Wieczory chłopaki spędzają przed domkiem z innymi chłopakami. Jeżdżą samochodami i bardzo się sobie nawzajem przyglądają.
6. Mały plebiscyt: ‘FONTUNIO’ – co to takiego?