Franek szaleje na wyprzedażach
Franek na zakupach w sklepie odzieżowym.
Ja: ‘Chodź, kupimy nową kurtkę.’ Franek: ‘No tak, kupimy, może ta? Chcę przymierzyć. Nooooo, całkiem dobra. Bierzemy!’ Ja: ‘Może jeszcze jakąś czapę?’ Franek bierze pierwszą lepszą, zakłada na sam czubek głowy i mówi: ‘No dobra, bierzemy!’ Ja: ‘To jeszcze spodnie i kurtkę przeciwdeszczową.’ Franek: ‘No, tak. Ja potrzebuję spodnie. Ale skąd idziemy do kasy?’







