Maj4
Majówkę spędziliśmy na Zamojszczyźnie, gdzie odwiedziliśmy Dziadków i Pradziadków Tymona, zwiedziliśmy okolicę i ucztowaliśmy na rocznicowej imprezie.
Tutaj w muzeum czołgów i tych innych:


Dziadek Marek strzelał z armaty. Chłopaki przestraszone

Będzie gol!

Brawo!

W Krasnobrodzie

i w Zamościu

Jedziemy i jedziemy i Frankowi nudzi się już przeokropnie i zaczyna się seria dziwnych pytań. Jedno z nich: ‘Dlaczego ten pan ma na imię GPS?’
Kwiecień25

Franek robi schaboszczaki.

Jest tak zmęczony, że aż usypia z lizakiem w buzi.

Tutaj z Dziadkiem Markiem


Świątecznie. Franek obudził się w środku nocy i krzyczy:”Mama, chodź, mama! Nie mamy kiełbasy wielkanocnej!”

Luty10
Najpierw Franek nie mógł doczekać się przedszkola (!). Czy już jedziemy itd…
Potem po śniadaniu w przedszkolu dzieci poszły do domu kultury na bal przebierańców połączony z przedstawieniem. Początek był obiecujący (Franek zrezygnował z maski sowy, Tymcio niestety zrezygnował ze spidermana):

Następnie pojawiły się klauny, a dzieci nasze klaunów się boją. Na szczęście Pani Beatka doskonale rozumie takie lęki:

Po przedstawieniu było super:

W przedszkolu czekał obiad:


I odpoczynek:

Styczeń26

W przedszkolu odbyła się impreza na cześć babć i dziadków. Z powodów obiektywnych przybyli tylko Babcia Basia i Dziadek Janusz. Wzięli udział w konkursach, wygrali ordery. Franek nie bardzo chciał uczestniczyć w konkursach ale podśpiewywał trochę i trochę mu się pod koniec nudziło.