Burzyńska Justyna i Burzyńska Agnieszka

wieczorem

Lipiec17

Franek wieczorem: ‘MamoAgo, mam do ciebie taką małą prośbę. Może będziemy śpili z przytulaniem?’

Przekleństwa Frankowe: ‘Kulde’, ‘O, jeżu!’

posted under franek | 1 Comment »

Zapalenie

Lipiec14

Franek powoli, powolutku wychodzi z zapalenia jamy ustnej, które sprawia, że dziecko tylko pije i je mannę, zupki i serki i galaretki i nic więcej. Co godzinę trzeba mu podawać trzy różne leki do smarowania buzi. Oprócz tego trzy razy na dobę podawać antybiotyk. Oprócz tego smarować maścią okolice ust. Oprócz tego podawać lek przeciwbólowy.  Po dwóch dniach Franek miał dosyć. I tak uważam, że ma chłopak cierpliwości sporo.

Jakby tego było mało, powróciła ciemieniucha i trzeba smarować skórę głowy raz dziennie

Są jednak plusy zaistniałej sytuacji – koniec ery fontunia i butelki. Tylko mmm i kubeczek.

Po weselu u Kasi i Tomka (było fajowo!) położyliśmy się około 2. O 4 Franek płacze: ‘Mamo, gdzie ta rozgwiazda na paluszek?!!’ Ja nie mogę znaleźć, udaje mi się go zagadać. Po 15 min sytuacja się powtarza. Po pół godziny to samo. W końcu mam jakiś przebłysk i o 5.20 rano znajduję rozgwiazdę na paluszek u siebie w samochodzie. Franczesko upłakany i zmęczony niemiłosiernie. Mi jest słabo. Zasypiamy. Franek budzi się o 7 i zaczyna się kolejny dzień. haha.

posted under choroby, franek | No Comments »

drugi tydzień

Lipiec7

Franek, przykryj się kołdrą.

A Franek na to: ‘Nie mogę, szukam gołą nogą skarbów.’

Tutaj z watą cukrową:

IMG_8659

Tutaj z najstarszym dębem Bolesławem:

IMG_8834

I na dzikim zachodzie:

IMG_8781

ciuchcia

Lipiec3

IMG_8737

Franek w ciuchci.

Dzisiaj w trakcie obiadu: ‘Mamo, a mój kolega z pracy to najpierw je lody a potem zupę. To może ja też…’

plaża

Czerwiec30

IMG_8471

Rewia mody pantuniestal na plaży.

IMG_8479

IMG_8570

Upał, panie, nie do zniesienia. Ruszyliśmy się wycieczkowo, żeby odpocząć trochę od plaży. Pojechaliśmy do ogrodów tematycznych – ogrody japońskie, cienia, białe, mistyczne, warzywno-ziołowe, śródziemnomorskie i francuskie i inne. I, droga siostro, doszłam do wniosku, że nasze ogrody trzeba trochę podrasować. Otóż, po powrocie z wywczasów planuję altankę ciemnoczerwoną z winoroślą, którą TataBartłomiej wybuduje. Planuję również całą masę donic z różnymi ziołami i burakami (tak, burakami, wyglądają git w wielkich donicach). Normalnie, będzie jak w botaniku.

« Older Entries