Burzyńska Justyna i Burzyńska Agnieszka

My będziemy lekarzyć

Grudzień4

Franek i Tymcio bawili się wczoraj z nami w lekarza. Gabinet był na schodach. Ja i Mama Justynka byłyśmy pacjentkami. Wchodzimy do ‘gabinetu’, Franek sprawdza czy gardło czerwone i trzeba przepisać syrop ‘pułneło’ a Tymcio popija kakao z gustownej filiżanki.

Ja: ‘O, pan doktor kawkę popija…’

Justynka: ‘Chyba na kopertę czeka…’

Tymcio: ‘No chyba!’

Chwila nieuwagi

Listopad29

DSCN9849

Franek postanowił namalować sobie ‘wąsy’ moją mascarą. Pilnujcie kosmetyków.

posted under foto, franek | No Comments »

Ciekawe czy będzie dzisiaj angielski?

Październik20

Franek uwielbia lekcje angielskiego w przedszkolu. Ale w nich nie uczestniczy, tylko siedzi sobie z boku i obserwuje. Chyba należy do tych, co to się nie odezwą dopóki nie będą 100% pewni, że zdanie będzie poprawne.

W domu śpiewa piosenki z przedszkola. Tak ni z gruchy ni z pietruchy, nagle coś mu się tam przypomni i śpiewa i pokazuje: ‘ears, nose, tummy, toes’.

Kupiłam mu książkę miniBingo do angielskiego i w domu też się uczymy. Ostatnie lekcje wyglądały tak: 40min na sofie słuchaliśmy płyty, Franek pokazywał palcem ilustracje w książce, nie odzywał się wogóle (Mama, nie śpiewaj, słuchaj). Potem było 5min produkcji: zaśpiewał piosenkę ‘Hello, hello, I’m Franek. What’s your name? What’s your name?’ i jeszcze jedną: ‘This is Andy. Andy is my friend. He’s got a plane…’ Następnie krzyknął: ‘To narazie!’ i lekcja się skończyła.

posted under franek | 1 Comment »

Cycki

Październik4

Tata Maciek nauczył dziecko moje słowa ‘cycki’. I dzisiaj rano dziecko moje, słysząc, że pojedzie do przedszkola z MamąJusztinką, gdyż ja wybieram się do lekarza, powiedziało: ‘Mamo, a jakie cycki ma doktor? Duże czy średnie?’ Więc ja tłumaczę, że panowie nie mają piersi, tylko kobiety mają piersi. A Franczesko na to: ‘No ale TataBartek i TataMaciek przecież mają cycki…Każdy ma.’

Franek bawi się w przedstawianie scenek rodzajowych. Dwa samochody rozmawiają ze sobą: ‘Dzień dobry panu. Jak się panu czujesz?’ ‘Oczywiście, że pojedziemy do Afryki, tak, tam są ciepłe kraje i bociany.’ ‘Dzień dobry, ja jadę po benzynę najpierw i po hotdoga, a ty będziesz jechał do wulkanu?’

Słuchamy bajek z płyt. Coś tam mówią o nieboskłonie. Franek: ‘Jakie słonie?’

Zaczął się czas ciężkich pytań:

1. Mamo, co to jest czas?

2. Czy ja mogę być znowu w twoim brzuchu?

3. Dlaczego dziewczyny nie mają pindolków?

posted under franek | No Comments »

Jak było w przedszkolu?

Wrzesień14

- Co było na obiad?

- Nic. Takie obiady były. (Tymek) Zupa marchewkowa z cebulą. (Franek – codziennie)

- A był dzisiaj angielski?

- Nie. Yyyy. Tak. Był. Elephant.

- A co pani jeszcze mówiła?

- Yyyyyyyy. Nie wiem.

- Byliście na placu zabaw?

- Tak. Była zjeżdżalnia. I karuzela. I my się chowaliśmy.

- Bawiliście się w chowanego? A kto was szukał?

- Nikt. My się tak chowaliśmy i szukaliśmy dobrych grzybów.

posted under franek, tymek | 2 Comments »
« Older EntriesNewer Entries »