Luty10
Najpierw Franek nie mógł doczekać się przedszkola (!). Czy już jedziemy itd…
Potem po śniadaniu w przedszkolu dzieci poszły do domu kultury na bal przebierańców połączony z przedstawieniem. Początek był obiecujący (Franek zrezygnował z maski sowy, Tymcio niestety zrezygnował ze spidermana):

Następnie pojawiły się klauny, a dzieci nasze klaunów się boją. Na szczęście Pani Beatka doskonale rozumie takie lęki:

Po przedstawieniu było super:

W przedszkolu czekał obiad:


I odpoczynek:

Czerwiec8

Franek ma 3 lata. Jak się obudził z drzemki południowej i dowiedział się, że cały ogród pełen gości, mało nóg nie pogubił.
kilka zdjęć TUTAJ
3 urodziny = bunt 3-latka. od tygodnia wszystko na ‘nie’. cierpliwości, cierpliwości.
Maj25
Wczoraj odbył się zlot ex-sąsiadów. Ex-sąsiadów z dzieciakami. Osób dorosłych sztuk 12, dzieci sztuk 6. Dzieci: trojaczki Magdy i Adama – Martyna (pseudonim artystyczny Tinika), Alex (pseudonim artystyczny Ala), Igor (pseudonim artystyczny Jaja), Lenka Asi i Tomka (jeszcze bez pseudonimu) i nasze chłopaki Tidichadzik i Dibachadzik.
Przebojem okazała się zjeżdżalnia, huśtawki, góla, galaretka, ijoijo, kiełbasa święcona i sok jabłkowo-malinowy.


Luty15
W niedzielę byliśmy na balu. Dwa dni chłopaki przeżywali, że idą na bal. I że muszą być nietoperzami. I że będzie fajna zabawa. Skrzydła nietoperzowe udało się kupić w ostatniej chwili. Mazaki do twarzy gotowe. Nasze przebrania gotowe. A na balu:
1. obydwaj kategorycznie odmówili założenia skrzydeł
2. Franek nie bardzo chciał malować twarz, sam namalował sobie tylko kropki na polikach
3. Tymciowi się nie podobało. Siedział u mamy Jusztinki na kolanach
4. Franek siedział pod ścianą i obserwował jak panie opiekunki próbowały zapanować na tłumem dwulatków, które nie miały ochoty stanąć w szeregu i bawić się w pociąg.
No i po balu…


Listopad23

Dibachadzik pojechał na Śląsk na imprezę osiemnastkową Oli. Oto wypowiedzi weekendowe:
1. ‘ale tu fajnie jest’
2. ‘kotek taki miły, miły’
3. ‘jestem u Zabrza’
4. ‘my śpimy w hotelu’
5. ‘mama, ja chcę już do hotelu, zmęczony’
6. ‘Diba jest bez problemu’
7. po otrzymaniu prezentu. ‘co się mówi?’ a Franek ‘to dla mnie jest prezent’
Diba rzeczywiście jest bez problemu. Podróż w obie strony przespał. Udzielał się towarzysko, prowadził konwersacje ze wszystkimi, czytał, układał, wspinał się po ścianach i ważył się 15 razy.