Burzyńska Justyna i Burzyńska Agnieszka

MODA

Luty23

Jako, że od 1 marca rusza na www.pantuniestal.com sklep to musimy przebierać chłopaków, aby posłużyli nam jako modele. Franek do tej roli się idealnie nadaje. Wystarczy go postawić pod ścianą. Powiedzieć “stój” i postoi z 4-5 sekund, w tym czasie można mu zrobić z trzy zdjęcia. To w zupełności wystarczy. Tylko – jeden produkt jeden dzień, bo przebieranki po 4 razy dziennie to tylko dziewczyny lubią. Prawdziwy chłopak zmienia koszulkę dopiero jak się do czegoś przyklei.

majster_klepka3.jpg

urwis1.jpg

Tymko – bilans 4 m-cy

Luty15

Jakiś czas temu Tymko skończył 4 miechy. Zuch chłopak.

tym-014.jpg

Zdążył dotąd:

1. Trzy razy być na basenie i jak to się mówi do 3 razy sztuka, bo już więcej na razie nie będziemy basenu odwiedzać, chłopak się zapiera i walczy, że on “nieeee, nieeee, mamaaa, nieee chceeee” i trzeba z nim z wody wychodzić przed czasem.

Jak to ujęła siostra A. “pływakiem może nie będzie, ale może dobrym narciarzem”. Zobaczymy

2. Dostał już Tymko jabłko i marchewkę od wujka Gerbera ale mnie pielęgniarka środowiskowa skrzyczała, że “pani kochana, ma pani dobry pokarm, nie dokarmiać na razie”. A potem pediatra – “za wcześnie na rozszerzanie diety” bo dziecko alergik, to lepiej zaczekać. No to czekam.

3. Tymkowski leżąc na brzuchu sięga po zabawki, turla się na boczek, gada po swojemu, babcia Ania mówi, że ćwiczy francuskie “rrrrr”. I bardzo lubi jak mu dziadek Kaktus śpiewa “Hej tam pod lasem, coś błyszczy z dala, banda leśników ogień rozpala. Goń stare baby x3 od lasu, goń młode baby x3 w las”. A jak przyjechał drugi dziadek – Marko L. i śpiewali chórem, wtedy Tymek już był zachwycony!

posted under kałamarz, tymek | 3 Comments »

Ku pamięci mięci kupa

Luty7

Tak chciałam ku pamięci wpisać, że Tymek dzisiaj pobił rekord spania i niejedzenia.

Uwaga:

A zatym: (jak mówił pan instruktor jazdy w zamierzchłych czasach, kiedy to robiłam prawko)

19.20 karmienie wieczorne

6.17 karmienie ranne (!!!)

zero budzenia się w nocy

a mój cycek o mało co nie eksplodował

obraz-036.jpg

posted under kałamarz, tymek | 4 Comments »

Mamucha Tymcia chora

Listopad18

Leżę i co trochę mierzę temperaturę. Rekord padł na razie koło południa – 38.4 stopnie. Głowa mnie boli, w kościach łamie tak, że Tymka nie mogę podnieść – Śmieszny Tata tylko podaje mi go do karmienia, bo ponoć nawet z gorączką trzeba kontynuować karmienie cyckiem. Cholerstwo mnie dopadło nie wiadomo kiedy – tfu!

Teraz czuję poprawę – temperatura spadła do 37.8, tylko w dłoniach czuję dziwne mrowienie. Zobaczymy jak będzie wieczorem.

Śmieszny Tato dzisiaj poczuł dopiero co to znaczy zajmować się małym bobem non stop przez cały dzień – zmęczył się hehe. Taki prezencik mu zrobiłam urodzinowy, bo to dzisiaj jego rocznica – w końcu jest pełnoletni hyhy.

I tak mnie refleksja ogarnęła, jak leżę bezczynnie, że weszłam w nową rolę społeczną – mamuchy. I chciałam się podzielić tym, że tak naprawdę wchodzi się w nią trochę tak na zasadzie szoku – nagle. Niby jest 9 miesięcy ciąży, żeby się przygotować, przemyśleć, oswoić, ale ja w ciąży nie zdawałam sobie sprawy, co to dokładnie znaczy mieć dziecko.

A dziecko oprócz tego że jest extra super fajne no i powstało z ciebie, to jednak wysysa maksymalne ilości energii i czasu. I nic już nie jest tak samo jak “przed”.

Tymek dzisiaj oderwał się od cycka na dłuższą chwilę, żeby mi się poprzyglądać i pouśmiechać. Chyba sprawdzał, czy ja to rzeczywiście ja.

Wklejam go:

pict0240.JPG

Tymon i Franciszek

Październik21

Oto zdjecia wspolne Tymona i Franciszka. Dla porownania wielkosciowego

kodak-020.jpgkodak-023.jpg

« Older Entries