Burzyńska Justyna i Burzyńska Agnieszka

Polish extra

Czerwiec1

Tidichadzik i jego ojciec Maciej:

polish

I parę haseł, bo słucham trójkowych przekrętów dzisiaj z okazji Dnia Dziecka:

“Mama, gdzie jest mój młot patyczny?” (czyt. drewniany)
“Ale on jest zbrudniały ten samochód, trzeba go umyć”
“samochód doftafczy”
Tymek ma problemy z formami:
nie – “mogę, biorę” tylko: “możem, bierzem, pójdziem itp”
albo – “wejdłem tutaj, dojdłem tam”
do mnie mówi:
“mama, co powiedziałeś?? mama, gdzie byłeś?”
A jeszcze mi się przypomniało, jak chłopaki siedzą na tarasie, napili się soczku, ja podchodzę, cisza, nagle Franek mówi: “no dobla chłopaki, to co lobimy??”
Chyba muszę zmienić płeć!

A to zdjęcia z niedzielnej wycieczki do Maurzyc:

IMG_0726

lampa jak z przedszkola:
IMG_0728

ciarówa:
IMG_0729

tata Maćko:
IMG_0742

hej synu!
IMG_0747

Tidichadzik zjadł w drodze powrotnej Grześka czekoladowego i zasnął, jak widać dzieciak ma straszny katar:
IMG_0749

Hićkok

Maj5

Franek: ‘Mama, gramy w hićkoka?’

Ja: ‘A co to jest za gra?”

Franek: ‘No ta przecież’ (i pokazuje paluchem golfa)

Prasę czytamy

Luty10

Ulubioną gazetą pana Tymona nie jest Miś ani Czarodziejska Kura (nad czym ubolewam), ale:

okladka_26

Oglądanie magazynu wygląda następująco.

Tymek (wskazując paluchem na kolejne samochody) – “ten się podoba Tidikowi, ten mamowi a ten tatowi się podoba”

Poza tym z nowości leksykalnych:

Grejfiut

Citrołen

Idę śpić

Tymek również ma dwa ulubione przymiotniki, których nie mogę u niego wyplenić: “to głupie jest mamo” i “tata jest brzydki”

A dzisiaj bawiliśmy się i jedna lalka była niegrzeczna (wybiła szybę i biła inne lalki) i powiedziałam Tymkowi, żeby ją do kąta postawił. On się zastanowił, poszukał kontaktu, podstawił tam lalę i zakończył całą akcję z zadowoleniem: “no już!”

Mądrala

Październik27

Ostatnie odzywki Frankowe:

  1. ‘Słuchajcie, dziewczyny, ja idę na górę.’ – to do mnie i do Matiny
  2. ‘Diba robi hopa! Oj, nie, tu bezpiecznie nie jest.’ – przy schodzeniu za schodów
  3. ‘No, Tidi, ubieraj się, indziemy.’
  4. ‘No, piesku, nie siadaj tutaj. Tu huśtawka. Ja naprawię. Chodź na rentę.’

Słowotok trwa. Franek mówi non-stop. Opowiada, wyjaśnia, komentuje. Wczorajszej nocy dobitnie stwierdził: ‘Nie pamiętam’ (przez sen)

Samochodzik, kółeczko, kuleczka, Dibacik, mama Juśtinka

Wrzesień24

Tymciula rozgadał się. Nie mówi już: “brum brum” na samochód, ani żadne łatwe “auto” tylko: “samochodzik”.  W ogóle wzięło go na zdrobnienia, wszystko by zdrabniał. Ma kuleczkę, piłeczkę, chce oglądać Tomeczka i sam kombinuje słowotwórczo, jak tylko może.

Rysuje głównie: Funia, burzę, volvo.

Samochody wciąż są na topie: “matesiec, vovo, sioda, maluch, runio, tRRRabant, abuz” i inne

Tymek ma wyraźne RRRR: “Marrrrek jedzie Borrrrrą”

Zaczęliśmy chodzić na zajęcia dla maluchów. Tymek reaguje w sposób spontaniczny na zabawy w grupie: “Do doooomuuu, mama do domuuuu!”

A teraz się klusek mały rozłożył – gorączka, wirus jakiś i nie wychodzimy z domu wcale. Można ocipieć.

« Older Entries