Stare mięso
Ostatnio Tymcio uraczył mnie stwierdzeniem, że nogi TatyMaćka są ze starego mięsa.
Ostatnio Tymcio uraczył mnie stwierdzeniem, że nogi TatyMaćka są ze starego mięsa.
Chłopaki najlepiej bawią się w centrach ogrodniczych. Biegają po alejkach i szukają ‘fortensji’.Potem przyjeżdżamy i sadzimy te wszystkie fortensje.
Franek bawi się też ‘w rozmawianie’. Tzn bierze dwa zwierzątka lub dwa samochody lub pluszaki i rozmawiają: ‘Jak masz na imię?’ ‘Konścik. A ty jak masz na imię?’ ‘Pinduń. Idziemy do morza?’
Kolejna ulubiona zabawa to jedżenie na motorach. Z górki, z nogami do góry, trochę na łeb na szyję. Przy okazje jest dużo wyimaginowanych awarii typu: koło mi się ukręciło, złapałem oponę, światełko od silnika nie działa.
Tidichadzik i jego ojciec Maciej:

I parę haseł, bo słucham trójkowych przekrętów dzisiaj z okazji Dnia Dziecka:
“Mama, gdzie jest mój młot patyczny?” (czyt. drewniany)
“Ale on jest zbrudniały ten samochód, trzeba go umyć”
“samochód doftafczy”
Tymek ma problemy z formami:
nie – “mogę, biorę” tylko: “możem, bierzem, pójdziem itp”
albo – “wejdłem tutaj, dojdłem tam”
do mnie mówi:
“mama, co powiedziałeś?? mama, gdzie byłeś?”
A jeszcze mi się przypomniało, jak chłopaki siedzą na tarasie, napili się soczku, ja podchodzę, cisza, nagle Franek mówi: “no dobla chłopaki, to co lobimy??”
Chyba muszę zmienić płeć!
A to zdjęcia z niedzielnej wycieczki do Maurzyc:

lampa jak z przedszkola:

ciarówa:

tata Maćko:

hej synu!

Tidichadzik zjadł w drodze powrotnej Grześka czekoladowego i zasnął, jak widać dzieciak ma straszny katar:

Franek: ‘Mama, gramy w hićkoka?’
Ja: ‘A co to jest za gra?”
Franek: ‘No ta przecież’ (i pokazuje paluchem golfa)
Ulubioną gazetą pana Tymona nie jest Miś ani Czarodziejska Kura (nad czym ubolewam), ale:

Oglądanie magazynu wygląda następująco.
Tymek (wskazując paluchem na kolejne samochody) – “ten się podoba Tidikowi, ten mamowi a ten tatowi się podoba”
Poza tym z nowości leksykalnych:
Grejfiut
Citrołen
Idę śpić
Tymek również ma dwa ulubione przymiotniki, których nie mogę u niego wyplenić: “to głupie jest mamo” i “tata jest brzydki”
A dzisiaj bawiliśmy się i jedna lalka była niegrzeczna (wybiła szybę i biła inne lalki) i powiedziałam Tymkowi, żeby ją do kąta postawił. On się zastanowił, poszukał kontaktu, podstawił tam lalę i zakończył całą akcję z zadowoleniem: “no już!”