Wrzesień15
Franek mówi wszystko i cały czas. Oto przykłady niektórych wypowiedzi:
tońduńtoń (konduktor)
pindonoly (pomidory)
jabłuta (jabłka)
No i co ty tam robisz, Mania? (to kolejna rozmowa telefoniczna)
Oj, słoniu, chodź do mnie, chodź na rente. oj, słoniu, ja nie mam siły. chodź słoniu, chodź spać. tu masz podusie.
Dunia? no cześć kochana. ja jestem Diba. Ja jestem tutaj. acha, papapa (i jeszcze jedna rozmowa telefoniczna)
Sierpień19
Zakończył się przedłużony weekend odwiedzeniowy. Odwiedzano Tidi i Dibę i Tidi i Diba też odwiedzali. W poniedziałek odwiedzili Piotrka BO. Piotrek BO od jakiegoś czasu cierpi na słowotok. Mówi i mówi i mówi i śmiesznie zachęca wszystkich do konwersacji wplatając w zdania nieskończenie dużą liczbę spójników. Jeśli się Piotrkowi coś powie, to odrazu Piotrek mówi :’bo’ albo ‘i’ albo ‘gdzie’. Np. ‘Piotruś, wypij trochę soku’ Piotrek na to: ‘bo…?’
Panowie obrobili wszystkie krzaczki malin i winogron. Pojeździli taczkami, pobawili się z psem (Franek wniebowzięty, bo Funio jest. Nie chciał się dać przekonać, że to Kami a nie Funio)
Franek stwierdził po wizycie: ‘Ale fajna zabawa była u Piotla, co nie, mama?’
A wczoraj po kąpieli ja mówię:’Oj, mój Franek, jaki zmęczony…’ a Franek :’Oj, mój mama…’ z identyczną intonacją.
Sierpień10
Tymek mówi. Między innymi mówi to co następuje:
“A teja?” – a teraz, powtarza to średnio co 1 min
“A ten?” – wskazując na wszystkie samochody widziane po drodze
“Doraj”- goryl- zabawka, goryl pcha pod górę pociąg – zabawkę
“Matiś, Tiko, Maluch, Wowo, opel, nisian” – te samochody potrafi nazwać
“Mama (deda, tata, baba, diba) chodź, siadaj!”
Byliśmy z Tymciem i Dibą na polu. Teraz jak wiadomo żniwa, więc traktory i kombajny wyjechały na pola. Chłopaki machają i wołają halo halo do pana na traktorze:
Diba: “Halo halo!”
Tymcio: “Huju huju!”.
I tak ze 100 razy a my mamy ubaw po pachy przez cały wieczór i następny dzień.