Burzyńska Justyna i Burzyńska Agnieszka

Mądrala

Październik27

Ostatnie odzywki Frankowe:

  1. ‘Słuchajcie, dziewczyny, ja idę na górę.’ – to do mnie i do Matiny
  2. ‘Diba robi hopa! Oj, nie, tu bezpiecznie nie jest.’ – przy schodzeniu za schodów
  3. ‘No, Tidi, ubieraj się, indziemy.’
  4. ‘No, piesku, nie siadaj tutaj. Tu huśtawka. Ja naprawię. Chodź na rentę.’

Słowotok trwa. Franek mówi non-stop. Opowiada, wyjaśnia, komentuje. Wczorajszej nocy dobitnie stwierdził: ‘Nie pamiętam’ (przez sen)

Samochodzik, kółeczko, kuleczka, Dibacik, mama Juśtinka

Wrzesień24

Tymciula rozgadał się. Nie mówi już: “brum brum” na samochód, ani żadne łatwe “auto” tylko: “samochodzik”.  W ogóle wzięło go na zdrobnienia, wszystko by zdrabniał. Ma kuleczkę, piłeczkę, chce oglądać Tomeczka i sam kombinuje słowotwórczo, jak tylko może.

Rysuje głównie: Funia, burzę, volvo.

Samochody wciąż są na topie: “matesiec, vovo, sioda, maluch, runio, tRRRabant, abuz” i inne

Tymek ma wyraźne RRRR: “Marrrrek jedzie Borrrrrą”

Zaczęliśmy chodzić na zajęcia dla maluchów. Tymek reaguje w sposób spontaniczny na zabawy w grupie: “Do doooomuuu, mama do domuuuu!”

A teraz się klusek mały rozłożył – gorączka, wirus jakiś i nie wychodzimy z domu wcale. Można ocipieć.

Co Franek mówi

Wrzesień15

Franek mówi wszystko i cały czas. Oto przykłady niektórych wypowiedzi:

tońduńtoń (konduktor)
pindonoly (pomidory)
jabłuta (jabłka)

No i co ty tam robisz, Mania? (to kolejna rozmowa telefoniczna)

Oj, słoniu, chodź do mnie, chodź na rente. oj, słoniu, ja nie mam siły. chodź słoniu, chodź spać. tu masz podusie.

Dunia? no cześć kochana. ja jestem Diba. Ja jestem tutaj. acha, papapa (i jeszcze jedna rozmowa telefoniczna)

booo…

Sierpień19

Zakończył się przedłużony weekend odwiedzeniowy. Odwiedzano Tidi i Dibę i Tidi i Diba też odwiedzali. W poniedziałek odwiedzili Piotrka BO. Piotrek BO od jakiegoś czasu cierpi na słowotok. Mówi i mówi i mówi i śmiesznie zachęca wszystkich do konwersacji wplatając w zdania nieskończenie dużą liczbę spójników. Jeśli się Piotrkowi coś powie, to odrazu Piotrek mówi :’bo’ albo ‘i’ albo ‘gdzie’. Np. ‘Piotruś, wypij trochę soku’ Piotrek na to: ‘bo…?’
Panowie obrobili wszystkie krzaczki malin i winogron. Pojeździli taczkami, pobawili się z psem (Franek wniebowzięty, bo Funio jest. Nie chciał się dać przekonać, że to Kami a nie Funio)

Franek stwierdził po wizycie: ‘Ale fajna zabawa była u Piotla, co nie, mama?’
A wczoraj po kąpieli ja mówię:’Oj, mój Franek, jaki zmęczony…’ a Franek :’Oj, mój mama…’ z identyczną intonacją.

Tymcia gwara skoszewska

Sierpień10

Tymek mówi. Między innymi mówi to co następuje:

“A teja?” – a teraz, powtarza to średnio co 1 min

“A ten?” – wskazując na wszystkie samochody widziane po drodze

“Doraj”- goryl- zabawka, goryl pcha pod górę pociąg – zabawkę

“Matiś, Tiko, Maluch, Wowo, opel, nisian” – te samochody potrafi nazwać

“Mama (deda, tata, baba, diba) chodź, siadaj!”

Byliśmy z Tymciem i Dibą na polu. Teraz jak wiadomo żniwa, więc traktory i kombajny wyjechały na pola. Chłopaki machają i wołają halo halo do pana na traktorze:

Diba: “Halo halo!”

Tymcio: “Huju huju!”.

I tak ze 100 razy a my mamy ubaw po pachy przez cały wieczór i następny dzień.

Newer Entries »