Miny
Tidichadzik robi miny.
I udaje ważniaka. Np w każde zdanie wstawia jeden z poniższych wyrazów: “wciąż”, “po prostu”, “naprawdę”. I mówi na przykład: “Mamo, gdzie jest mój polonez wciąż?” albo “Diba, ja taki bałagan straszny zrobiłem po prostu wciąż”
A jak się bawił kiedyś, to skomentował swoją zabawę na głos: “ja się bawię udając królika”



Pajda ze swoim Państwem na wiosce
Taka oto Pajda przyjechała do nas na weekend wraz ze swoim państwem – Kasią i Szymonem:

Państwo Pajdowi:

Tymek pierwszego dnia był wobec Pajdy nieufny, ale już dzisiaj mu się spodobała. Pajda wyczyściła nam chałupę z wszystkich okruszków i kotów na podłodze. Prawdziwy z niej odkurzacz – wciąga wszystko, co spotka na swojej drodze wydając przy tym śmieszne odgłosy chrumkania.
Pytam się Tidichadzika, “I co Tymciu? Fajna ta Pajda, prawda?” A on na to: “Ale my nie mamy takiego małego pieska, my mamy tylko tatę Maćka”

Kostium
Wczoraj nalaliśmy wody do basenu z Tidichadzikiem, matka wskoczyła w kostium i syn też zażądał stroju kąpięlowego. Tłumaczyłam, synu – kostiumy są dla dziewczyn, naprawdę chcesz? Tidichadzik nalegał coraz bardziej płaczliwie, więc wymyśliłam na poczekaniu substytut:

A jeszcze rozwalił mnie tekstem w samochodzie.
Poczułam jakiś smrodek przepalonego kabla i mówię do niego: “Czujesz, jak coś śmierdzi?”
A Tidichadzik po głębszym namyśle: “To chyba moje nogi tak śmierdzą, mamo Justino-Hitu!”