Burzyńska Justyna i Burzyńska Agnieszka

W przedszkolu

Luty5

DSCN0021

Dzisiaj byliśmy na wojnie, prawie

Styczeń16

Czołem. To ja, Śmieszny Tata.

Dzisiaj wybraliśmy się z chłopakami na targi Bazar Moto Weteran (ja się znam tyle na motoryzacji co jestem weteranem, ale zagadnienie bazaru jest mi bardzo bliskie). Zrobiliśmy męską wycieczkę w składzie Diba, Tidik, Bartek i Maciek. Miały być stare samochody, a okazało się, że samochodów nie było wcale. Były za to motory i stoiska grup inscenizacyjnych, czyli tych co przebierają się za jakiś oddział z jakiejś wojny i sobie udają.

Chłopakom kupiliśmy po GRANACIE. Tata mój mówi, że to granat ofensywny i jak by się taki granat u dziadka Sławka w łazience zdetonowało to szybciej by płytki skuł pod nowy brodzik (z hydromasażem nomen omen, fiu fiu).

Ja, chcąc się pochwalić przed Justyną jaki to fajny zakup zrobiliśmy wysłałem Tymka z granatem do Justyny. Tymek podchodzi, pokazuje i mówi: “Mama, arbuz”.

Dzwoni Tymkowi, w jakimś owocowym kościele, ale nie wiadomo w jakim.

IMG_0193_

Kota mamy

Grudzień10

Kota mamy. Obronnego. Sytuacja jest taka: wychodzimy z Franulą na spacer. Przybiega duży biało-czarny pies i szczeka i się jeży. Kot Szaruś rzuca się na dużego psa z sykiem i piskiem i goni go daleko, daleko. Pies ucieka ile sił w nogach.

Tak to Szaruś broni nas i swojego już terytorium. Chcąc nie chcąc, po powrocie do domu, zrobiłam przegląd lodówki, żeby jakoś Szarusia nagrodzić.

Konwersacja

Listopad18

Układamy puzzle. Specjalnie układam źle, żeby Franek mnie poprawił.

Mama Adzia: ‘Ten klocek tutaaaj’

Franek: ‘O nie, kochanie, to nie tutaj, kochanie. To tutaj, kochanie, mama.’

Zdjęcia z imprezy dzieciowej

Listopad15

PICT1119

I więcej TUTAJ

« Older EntriesNewer Entries »