Burzyńska Justyna i Burzyńska Agnieszka

W telegraficznym skrócie

Czerwiec23

Nowości z naszego podwórka:

- w weekend BożoCiałowy zjechała się caaaała rodzina i wspólnymi siłami postawiła płot! Garnki wiszą już na płocie, koszule będziemy drzeć wkrótce.

- razem ze Śmiesznym Tatą wybralim się do stolycy na koncert w ramach świętowania mojej 30 rocznicy. Koncert był fenomenalny. To się nazywa koncert! To się nazywa show! To się nazywa muzyka na żywo! MATHEW HERBERT BIG BAND z fantastycznie śpiewającą, filigranową inaczej-Eską Mtungwazi. Zdjęcia tutaj

Z ciekawostek to Śmieszny Tato bał się, że na Zamek Królewski w W-wie nie trafi bez gie pe esa.

- Miniony weekend był rozrywkowo-krajoznawczy. W Wielkopolskę ruszyliśmy w składzie: ja, Tymą, Śmieszny Ojciec. Trasa: Lednica, Dziekanowice (skanseny), Gniezno, Poznań (Ikea, Księgaręka w Spocie, Stary Rynek). Dochodzimy do wniosku, że dla mieszkańca Łodzi Poznań to jest obca planeta. Żałujemy, że nie studiowaliśmy w Poznaniu.

pict0876.JPG

pict0864.JPG

pict0927.JPG

pict0941.JPG

pict0948.JPG

- Mamy sąsiadów! Dibski, Aga i Babak (Bartek). Diba trochę nieswój z powodu rewolucji życiowej w postaci przeprowadzki, ale przyzwyczaja się stopniowo

- Poza tym: są już jagody w lesie w drodze do Brzezin, na rynku w Strykowie można zobaczyć żywe króliki i kury, a Tymcio śpiewa: “bola bola bolalala” – najlepiej wychodzi mu piano (szeptem)

pict0832.JPG

Dym na wiosce

Maj26

Zadymiliśmy w niedzielę na wiosce.

Najpierw się zestresowałam, że za mało będzie jedzenia, potem Maciek wyliczył racje mięsa na osobę, następnie jeszcze pojechałam z Tymulą do Strykowa po dodatkowe porcje.

Oprócz szanownych dorosłych było sporo dzieci, które biegały jak chciały – np. Tymcio i Pola integrowali się na kupie kamieni – pokładali się na niej i rozrzucali kamyki.

Gospodarz, który do pełni szczęścia potrzebuje kilku samochodów:

dsc_2158.JPG

Polka, która gubi spinki w tempie ekspresowym:

dsc_2160.JPG

Blanka, która usiłowała tego dnia zainteresować sobą Tymka (Blanka rzuca się na facetów!):

dsc_2171.JPG

Malenka – jeszcze wciąż maleńka:

dsc_2179.JPG

No i wspomniani wyżej dorośli:

dsc_2181.JPG

dsc_2208.JPG

Pantuniestał na Przetworach

Grudzień15

W weekend zostawiliśmy Tymcia pierwszy raz z dziadkami na tak długo. Razem ze Śmiesznym Panem zapakowaliśmy rozmaitym towarem samochód – dla niepoznaki na zamojskich numerach - i pojechaliśmy do Warszawy na akcję “Przetwory”. Czyli zabawić się w sklepową i sklepowego. Musieliśmy się wrócić po przejechaniu 50 km, bo zapomnieliśmy jednego z produktów a mianowicie “Bloku czekoladopodobnego. 0% czekolady”. Pokłóciliśmy się strasznie, kto miał o tym pamiętać, już miałam nie jechać.

Na miejscu gorąca atmosfera targu/warsztatów krawieckich/meblarskich itp. Handel panie!

Oto nasze stoisko:

stoisko.JPG

i asortyment:

pict0005.JPG

Tak to wyglądało z dalszej perspektywy (w środku – choinka zastępcza made by bezaprojekt):

pict0046.JPG

Zwycięski projekt – roboty:

pict0031.JPG

A oto tłumek dzieci przy stoisku naszej sąsiadki Mirelli von Chrupek. Kalejdoskopy i naszyjniki biły rekordy popularności!

pict0019.JPG

Tymcio rozłąkę przeżył, my też jakoś daliśmy radę!

Zlot dzieci c.d. – fotorelacja

Grudzień10

Dzieci zjechały na wioskę. Tym razem nie było Szoguna czyli Hani, bo pojechała na Mikołajki do babci.

Dojechali Jaś i Szymek wraz z szanownymi rodzicami. Było wesoło, tylko gospodyni dała plamę, bo łeb ją rozbolał i była pół wieczoru zielona. Jaś szalał już od progu, tym razem nie całował Tymcia, ale obejmował Szymka a raczej pomagał sobie na nim wstawać.

Szymek przyjechał rozespany więc chwilę mu zajęło, zanim się zaaklimatyzował. Później było już OK i wszyscy brykali po chałupie.

pict1016.JPG

pict1013.JPG

pict1009.JPG

pict1018.JPG

pict1020.JPG

W końcu wpis urodzinowy pana T.

Październik19

Uprzejmie proszę o wybaczenie mojego lenistwa i ociągania się w opisaniu urodzin Tymonowych. Zajęta byłam, u fryzjera byłam heh.
Nawiasem mówiąc Tymcio ma nową ksywę – Franek przechrzcił go na niejakiego: “TIDI” (-”Franuś powiedz Tymcio”, – “Tidi!”)

Tak więc Tidi w miniony weekend prezentował się następująco w otoczeniu tortu urodzinowego, śledzika z cebulką i połówki:tidi-urodzinowy.JPG

Impreza rozkręcała się nieśmiało. Tutaj początek:poczatek.JPG

Tutaj chwilę po początku- jak widać uczestnicy śmiało sięgają po chlebek i szynkę. Autorka wpisu je “na chomika”:jemy.JPG

Tidi bawił się znakomicie w znakomitym towarzystwie, które zjechało się aż znad Buga niemalże  – 2x Babcia i 2x Dziadek nie licząc psa + Krzesny z Natalią. Fuńcio był lekko skołowany w nowym miejscu i powarkiwał na raczkującego Tymka. Oczywiście była też Krzesna, Franek, Babcia i Dziadek.

Reasumując w przyjęciu brali udział:

Jubilat- gierojek w rozchełstanej koszuli

Rodzice – szt. 2 (ta co jadła na chomika + Śmieszny Tato o fizjonomii Taliba skrzyżowanego z rastamanem)

Babcie – szt. 3 (wystrojone na glanz)

Dziadki – szt. 3 (dwa razy białogłowi, raz w okularach z wąsem, również wystrojeni)

Krześni – szt. 2 ( o płciach przeciwnych)

Natalia – Talia – szt. 1 (jak zwykle ubrana fajosko)

Bartek – zmęczon po Skoszewon

Franek – (lamberjack)

Funio – (kaleka)

Świeczki zostały zdmuchnięte metodą “na wiatraczek” (chłopaki co widzą wiatrak to dmuchają). Wróżba na roczek zrobiona. Tymek wybrał pieniądze i tablet, czyli profesję będzie miał chłopak po Śmiesznym Tacie. Żadnych aspiracji muzyczno – pisarskich potomek nie wykazał. Chociaż na cymbałkach gra znakomicie!

To tyle

Daswjedania

« Older Entries