Burzyńska Justyna i Burzyńska Agnieszka

Takie piekę

Czerwiec20

20 minut wyrabiam ciasto prawą kończyną górną, układam truskawki, sypię borówki od sąsiadów, później do pieca i nawet zakalca nie ma.

ciasto1

ciasto2

w teatrze byliśmy

Czerwiec11

W teatrze byliśmy. W teatrze Pinokio. Byliśmy tam 5 minut. Sztuka od lat 3, o poszukiwaniu szczęścia. Pierwsza scena – facet w łachmanach pije. Wychodzi kobita ubrana na żółto (uosobienie szczęścia) i mówi: ‘Pij, pij więcej, to na pewno się lepiej poczujesz! To przez ciebie te nieszczęścia, głód i choroby!’ Wtaczają wielką beczkę na scenę. Przerażająca muzyka i światła i beczka się rozlatuje.

Reakcja Tymka i Franka: ‘Mama, do domu, ja boję’. I szybko wychodzimy.

Puffffa

Marzec30

Fajoska: http://www.darkroomlondon.com/

poufs_main

Chyba też zacznę dziergać.

Wczoraj ciasto drożdżowe upiekłam (debiut!) i zasłony uszyłam na łuczniku -igła raz mi się złamała i ruszałam z tym szyciem z kopyta: ratatataattata, aż mi śmieszny tato uwagę zwrócił, że mogę wolniej zaczynać szycie, wystarczy leciutko na pedał nacisnąć. Ale mnie strasznie to ratatatattata śmieszyło i nie zastosowałam się do sugestii.

Tymkowski ostatnio uwielbia być narratorem: np. “mama poszła, nie słuchała”.

W telegraficznym skrócie

Czerwiec23

Nowości z naszego podwórka:

- w weekend BożoCiałowy zjechała się caaaała rodzina i wspólnymi siłami postawiła płot! Garnki wiszą już na płocie, koszule będziemy drzeć wkrótce.

- razem ze Śmiesznym Tatą wybralim się do stolycy na koncert w ramach świętowania mojej 30 rocznicy. Koncert był fenomenalny. To się nazywa koncert! To się nazywa show! To się nazywa muzyka na żywo! MATHEW HERBERT BIG BAND z fantastycznie śpiewającą, filigranową inaczej-Eską Mtungwazi. Zdjęcia tutaj

Z ciekawostek to Śmieszny Tato bał się, że na Zamek Królewski w W-wie nie trafi bez gie pe esa.

- Miniony weekend był rozrywkowo-krajoznawczy. W Wielkopolskę ruszyliśmy w składzie: ja, Tymą, Śmieszny Ojciec. Trasa: Lednica, Dziekanowice (skanseny), Gniezno, Poznań (Ikea, Księgaręka w Spocie, Stary Rynek). Dochodzimy do wniosku, że dla mieszkańca Łodzi Poznań to jest obca planeta. Żałujemy, że nie studiowaliśmy w Poznaniu.

pict0876.JPG

pict0864.JPG

pict0927.JPG

pict0941.JPG

pict0948.JPG

- Mamy sąsiadów! Dibski, Aga i Babak (Bartek). Diba trochę nieswój z powodu rewolucji życiowej w postaci przeprowadzki, ale przyzwyczaja się stopniowo

- Poza tym: są już jagody w lesie w drodze do Brzezin, na rynku w Strykowie można zobaczyć żywe króliki i kury, a Tymcio śpiewa: “bola bola bolalala” – najlepiej wychodzi mu piano (szeptem)

pict0832.JPG

Dym na wiosce

Maj26

Zadymiliśmy w niedzielę na wiosce.

Najpierw się zestresowałam, że za mało będzie jedzenia, potem Maciek wyliczył racje mięsa na osobę, następnie jeszcze pojechałam z Tymulą do Strykowa po dodatkowe porcje.

Oprócz szanownych dorosłych było sporo dzieci, które biegały jak chciały – np. Tymcio i Pola integrowali się na kupie kamieni – pokładali się na niej i rozrzucali kamyki.

Gospodarz, który do pełni szczęścia potrzebuje kilku samochodów:

dsc_2158.JPG

Polka, która gubi spinki w tempie ekspresowym:

dsc_2160.JPG

Blanka, która usiłowała tego dnia zainteresować sobą Tymka (Blanka rzuca się na facetów!):

dsc_2171.JPG

Malenka – jeszcze wciąż maleńka:

dsc_2179.JPG

No i wspomniani wyżej dorośli:

dsc_2181.JPG

dsc_2208.JPG

« Older Entries