Listopad16
Franek: ‘Mamo, bawimy się w cmentarz? Tam jest cmentarz pod schodami. Będziemy zapalać znicze tam. Ja mam taką pompkę z ogniem (pompka do materaca, która w zależności od potrzeby jest wężem, wężem strażackim, pompką z ogniem, powietrzem na brzuch). O, już wlecił ogień!’
Ulubione słowo : ‘oczywiście’
Ja: ‘Jajecznica czy parówki?’
Franek: ‘Oczywiście.’
Październik20
Franek uwielbia lekcje angielskiego w przedszkolu. Ale w nich nie uczestniczy, tylko siedzi sobie z boku i obserwuje. Chyba należy do tych, co to się nie odezwą dopóki nie będą 100% pewni, że zdanie będzie poprawne.
W domu śpiewa piosenki z przedszkola. Tak ni z gruchy ni z pietruchy, nagle coś mu się tam przypomni i śpiewa i pokazuje: ‘ears, nose, tummy, toes’.
Kupiłam mu książkę miniBingo do angielskiego i w domu też się uczymy. Ostatnie lekcje wyglądały tak: 40min na sofie słuchaliśmy płyty, Franek pokazywał palcem ilustracje w książce, nie odzywał się wogóle (Mama, nie śpiewaj, słuchaj). Potem było 5min produkcji: zaśpiewał piosenkę ‘Hello, hello, I’m Franek. What’s your name? What’s your name?’ i jeszcze jedną: ‘This is Andy. Andy is my friend. He’s got a plane…’ Następnie krzyknął: ‘To narazie!’ i lekcja się skończyła.
Październik4
Tata Maciek nauczył dziecko moje słowa ‘cycki’. I dzisiaj rano dziecko moje, słysząc, że pojedzie do przedszkola z MamąJusztinką, gdyż ja wybieram się do lekarza, powiedziało: ‘Mamo, a jakie cycki ma doktor? Duże czy średnie?’ Więc ja tłumaczę, że panowie nie mają piersi, tylko kobiety mają piersi. A Franczesko na to: ‘No ale TataBartek i TataMaciek przecież mają cycki…Każdy ma.’
Franek bawi się w przedstawianie scenek rodzajowych. Dwa samochody rozmawiają ze sobą: ‘Dzień dobry panu. Jak się panu czujesz?’ ‘Oczywiście, że pojedziemy do Afryki, tak, tam są ciepłe kraje i bociany.’ ‘Dzień dobry, ja jadę po benzynę najpierw i po hotdoga, a ty będziesz jechał do wulkanu?’
Słuchamy bajek z płyt. Coś tam mówią o nieboskłonie. Franek: ‘Jakie słonie?’
Zaczął się czas ciężkich pytań:
1. Mamo, co to jest czas?
2. Czy ja mogę być znowu w twoim brzuchu?
3. Dlaczego dziewczyny nie mają pindolków?
Wrzesień14
- Co było na obiad?
- Nic. Takie obiady były. (Tymek) Zupa marchewkowa z cebulą. (Franek – codziennie)
- A był dzisiaj angielski?
- Nie. Yyyy. Tak. Był. Elephant.
- A co pani jeszcze mówiła?
- Yyyyyyyy. Nie wiem.
- Byliście na placu zabaw?
- Tak. Była zjeżdżalnia. I karuzela. I my się chowaliśmy.
- Bawiliście się w chowanego? A kto was szukał?
- Nikt. My się tak chowaliśmy i szukaliśmy dobrych grzybów.